WYCIECZKA DO WROCŁAWIA
![]()
Godzina 245, a my stojąc w szeregu czekamy pod Domem na autokar, który zaweizie nas we wrocławskie klimaty.
W dniach 26-27 maj 2010 roku, zwiedzaliśmy Wrocław. Po długiej podróży dotarliśmy na miejsce. plan wycieczki przedstawiał się następująco: zwiedzaliśmy Katedrę Świętego Jana Chrzciciela, która powstała w XIV wieku. Niekltórzy z nas odważyli się wjechać na wieżę widokową i mogą powiedzieć, że widzieli cały Wrocław. Wrażenia niesamowite. Kolejnym etapem naszej wyprawy był Ogróg Botaniczny- prawdziwy balsam dla duszy i oka. Powierzchnia ogrodu to 7,48 ha, zosdtał założony w 1811 roku, jest wpisany do rejestru zabytków kultury. Uroki drzew, krzewów, kwiatów, kwitnących rododendronów, naładowały nas pozytywnymi emocjami. Swoje kroki skierowaliśmy do Muzeum Architektury, w którym oglądaliśmy wystawę stałą, na której podziwialiśmy ręcznie malowane kafle, mosiężne klamki wykonane w oryginalny sposób, oraz ozdobne piece. Na wystawie poświęconej Politechnice wrocławskiej, mogliśmy zobaczyć pierwszy kalkulator tzn maszynę licząca, oraz pierwsze ksero tzn. maszynę powielającą. Nadszedł czas na obiad. Udało nam się bardzo szybko jak na Wrocław przemieścić do hotelu, gdzie czekał na nas pyszny obiad. Nie mieliśmy czasu na przysłowiową siestę, ponieważ czekała na nas Panorama Racławicka. Do namalowania obrazu zużyto 720 litrów farby, a płótno ma wymiary 15x114 m. Za sprawą lwowskiego malarza Jana Styka przenosimy się na koniec XVII wieku i "uczestniczymy" w zwycięskiej bitwie pod Racławicami. W końcu czas na kupno pamiątek, kawę, kolację i sen. Pierwszy dzień zakończony.
Dzień drugi rozpoczynamy wczesnym rankiem. Po .śniadaniu przemieszczamy się do ogrodu japońskiego, po drodze podziwiamy fontannę multimadialną, która zbudowana jest z 300 dysz pompujących wodę, organizując dla widza ciekawy pokaz z podkładem muzyki poważnej. Odróg japoński powstał w 1913 roku. Obecny kształ ogrodu zawdzięcza się pracy japońskich i polskich specjalistów, którzy pracowali dwa lata nad tym pięknym zakątkiem. Ogród jest bardzo bogato obsadzony azjatyckimi gatunkami roślin. Będąc we Wrocławiu nie sposób nie być na Starówce, gdzie złapał nas solidny deszcz. Przyjemnie było posiedzieć w kawiarni na pysznej kawie i ciastku, patrząc na urokliwe klimaty wrocławskiej Starówki. Ostatnim etapem naszej wyprawy było ZOO. Ogród swoje początki ma w 1865 roku. Niesamowie okazy zwierząt, wiele cennych gatunków, ogromna powierzchnia ogrodu, sprawia, że człowiek czuje się bliżej świata przyrody i zwierząt. Drugi dzień kończymy kupując pamiątki w ZOO. Pełni wrażeń wracam w swoje rodzinne strony czyli do maista Wałcz.
Za nami intensywne dwa dni spędzone miło.

